Monthly Archives: Wrzesień 2015

Franciszek: Katolicki rozwód nie istnieje!

2015-09-28 14:34

KAI |

Papież Franciszek podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu, którym wracał z USA do Rzymu wyjaśnił, że w niedawno ogłoszonej reformie procesów o stwierdzenie nieważności małżeństwa nie chodzi o wprowadzenie „katolickich rozwodów”.

Franciszek: Katolicki rozwód nie istnieje! DAVID MAIALETTI /PAP/EPA

– Kto myśli o katolickim rozwodzie jest w błędzie, bo ten dokument zamyka drzwi przed rozwodem, który mógłby wejść drogą administracyjną. Przeciwnie, zawsze będzie droga sądowa – wskazał papież.

Dodał, że o uproszczenie procedur prosiła większość uczestników Synodu Biskupów w ubiegłym roku. Zdarzały się bowiem procesy trwające dziesięć lat z kolejnymi orzeczeniami. Zasadę zgodnego podwójnego wyroku wprowadził papież Benedykt XIV, bo w Europie środkowej [a konkretnie w Polsce – KAI] zdarzały się nadużycia i papież chciał im przeciwdziałać. Ale nie ona jest istotą procesu. Reforma ułatwia przeprowadzanie procesu, ale „nie wprowadza rozwodu, bo małżeństwo jako sakrament jest nierozerwalne, i tego Kościół nie może zmienić”. Proces „służy udowodnieniu, że to, co zdawało się być sakramentem nie było sakramentem” z powodu braku dojrzałości, choroby psychicznej, tego, że osoba nie była wolna w swej decyzji, np. w przypadku ciąży, aby „zachować pozory” itp.

W sprawie ponownych związków osób rozwiedzionych Franciszek odesłał dziennikarzy do „Instrumentum laboris” – dokumentu, który będzie podstawą do dyskusji na rozpoczynającym się 4 października zgromadzeniu Synodu Biskupów. Stwierdził, że udzielanie im komunii św. nie jest „jedynym rozwiązaniem”, a „Instrumentum” proponuje „tyle innych rzeczy”. Ponadto problemem są nie tylko rozwiedzeni w nowych związkach, ale także nowe formy związków, „młodzi ludzie, którzy nie chcą się pobierać”, a także „dojrzałość uczuciowa”. – Aby zostać księdzem, trzeba się przygotowywać przez osiem lat, a aby pobrać się na całe życie robi się cztery spotkania kursu przedmałżeńskiego… – zauważył Ojciec Święty.

– Ale rozwód katolicki nie istnieje. Nieważność stwierdza się, gdy małżeństwo nie zaistniało. Ale gdy było, jest nierozerwalne – podkreślił z mocą papież.

Zerówek żal Piotr Legutko GN 37/2015 |

Załączniki do pobrania

  • pdf zerówek
    Rozmiar załącznika: 1 MB Pobrania: 239

Rząd postawił na swoim. Zniszczył dobry system edukacji wczesnoszkolnej, wpychając sześciolatki do szkół. Po co?

Zerówek żal MARIUSZ GACZYŃSKI / EAST NEWSPonad 611 tys. dzieci rozpoczęło 1 września naukę w pierwszych klasach szkoły podstawowej

Do pierwszych klas podstawówek poszło w tym roku w sumie ponad 611 tys. dzieci z dwóch roczników. A mogła to być jeszcze większa armia, tyle że rodzicom co dziesiątego sześciolatka udało się w poradni uzyskać formalne odroczenie. Moment na wielką kumulację został wybrany… najgorszy z możliwych. W 2009 r. urodziło się bowiem w Polsce 417 tys. dzieci. W 2008 i 2010 – po 414 tys. Wszystkie poprzednie i następne roczniki liczyły po 350–390 tys. W stolicy padł rekord: aż 18 pierwszych klas w jednej szkole podstawowej. Tak jest w budynku przy ulicy Topolowej na warszawskiej Białołęce. Nauka w wielu szkołach musi się odbywać na dwie zmiany. Większość dzieciaków jest w szkole od 7 rano – w świetlicy, bo rodzice przecież muszą iść do pracy. Tak wygląda postęp, wyrównywanie szans i doganianie Europy, którymi szczyci się rząd.

Awans z M-4 do M-2

– Jakie dobro z tego ma płynąć, że dzieci zabierze się z przedszkolnych wygodnych sal i wsadzi do ławek, by uczyły się na zmiany w dużych grupach? Jaki to skok cywilizacyjny? – pyta Dorota Dziamska, pedagog, konsultant metodyczny i dyrektor ośrodka kształcenia nauczycieli. – Czy sukces ma polegać na tym, że dzieci przeniesie się z jednego budynku do drugiego? O jakim wyrównaniu szans mówimy? Czy jest nim przeprowadzka z M-4 do M-2? – dodaje. Także w przyszłości maluchy czeka nie postęp, a regres. – Polska ma jedną z najlepszych na świecie tradycję edukacji wczesnoszkolnej.

 

 

 

Trzeba, by rodziny uczyły się wspólnej modlitwy

O znaczeniu modlitwy w życiu rodzinnym mówił dziś Ojciec Święty podczas swojej setnej audiencji ogólnej. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 15 tys. wiernych.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Po refleksji nad tym, jak rodzina przeżywa czas świętowania i pracy, rozważamy obecnie czas modlitwy. Najczęstsze narzekanie chrześcijan dotyczy właśnie czasu: „powinienem więcej się modlić…; chciałbym tak uczynić, ale często brakuje mi czasu”. Nieustannie słyszymy te słowa. Ten żal jest niewątpliwie szczery, bo ludzkie serce zawsze poszukuje modlitwy, nawet o tym nie wiedząc; a jeżeli jej nie znajduje, nie ma pokoju. Lecz, aby modlitwa i serce się spotkały, musimy pielęgnować w naszych sercach żarliwą miłość do Boga, miłość uczuciową.
Czytaj dalej

Filmy

Zapisz się do newslettera