Narażamy życie całej populacji

Załączniki do pobrania

Znany ojciec wielodzietnej rodziny powiedział, że akt miłosny podjęty świadomie, by począć dziecko, pamięta się do śmierci, podczas gdy inne zostają zamazane. Czy zapłodnienie widziane okiem genetyka jest równie podniosłe?prof. Stanisław Cebrat, genetyk: Raczej tajemnicze. Zapłodnienie to wniknięcie plemnika do komórki jajowej. Przyjmuje się czasem, że nowy człowiek powstaje w mniej więcej 22 godziny później, kiedy jądra obu gamet się łączą. Śmiało można powiedzieć, że to początek każdego z nas. Czego zatem nie wiemy?Na przykład tego, czym kieruje się komórka jajowa, wybierając ten, a nie inny plemnik, by ją zapłodnił. Uczono nas, że to raczej szybki i sprytny plemnik dopada bierną komórkę.To nie cała prawda. Owszem, plemniki wyczuwają komórkę jajową – jedne lepiej, inne gorzej – i pędzą w jej kierunku, a to już pierwszy etap wyścigu i selekcji, ale wydaje się, że to ostatecznie komórka jajowa, w nieznany nauce sposób wybiera ten właściwy, z którym się złączy. W przypadku zapłodnienia in vitro to samo dzieje się w szkle. Gdzie ta różnica?Wszędzie. Przede wszystkim komórka jajowa nie ma z czego wybrać, jeśli na in vitro zdecyduje się mężczyzna z mocno obniżoną liczbą plemników. Najgorsza jest wersja in vitro zwana ICSI. To bezpośrednie wstrzyknięcie losowo wybranego plemnika do tej komórki. Wtedy nie ma żadnego wyboru. Z naszych badań wynika, że aby dobrze wybrać, potrzeba co najmniej 10 milionów plemników w ejakulacie. Nieprzypadkowo liczba ta jest graniczną wartością płodności mężczyzny. Może komórka jajowa też wybiera losowo…Widzi pani, nawet słynny francuski pionier sztucznego zapłodnienia Jacques Testart wycofał się z procedury ICSI,  twierdząc, że losowość jest tu absolutnie niemożliwa. Istnieje na to wiele dowodów. Ale to tylko początek różnic, bo jeśli cały proces poczęcia przeniesiemy w warunki sztuczne, to wszystko zaczyna inaczej działać. Począwszy od intensywnego podawania hormonów kobiecie, aby wywołać dojrzewanie wielu jajeczek równocześnie. Czytaj dalej

Przerażająca prawda o gejach i gender – Ks. dr Dariusz Oko dla Frondy

Ks. dr hab. Dariusz Oko wystąpił 4 marca w programie ,,Skandaliści” w Polsat News. W rozmowie prowadzonej przez red. Agnieszkę Gozdyrę wziął też udział Piotr Szumlewicz, który w niewybredny sposób atakował Księdza Oko i księży katolickich.  W studiu tv poruszone były m. in. tematy związane z ideologią gender i homoseksualizmem. Zdaniem księdza dr. Oko, gender, homoseksualizm to problemy, o których koniecznie trzeba mówić i uświadamiać społeczeństwo, ponieważ przyzwolenie na szerzenie tez o ”kulturowej płci” jest bardzo szkodliwe, zwłaszcza dla młodych ludzi, których oswaja się w ten sposób z wynaturzeniami. Po programie udało nam się porozmawiać z ks. Dariuszem Oko na ten temat.

Luiza Dołęgowska, Fronda.pl:  Są mężczyźni zdradzający, są również takie kobiety. Zarówno kobietę, tak i mężczyznę, będących w trwałym związku małżeńskim, powstrzymuje przed rozwiązłością kilka czynników – mogą to być wartości religijne,  kulturowe czy społeczne. Czy rozwiązłość seksualna dotyczy gejów w większym stopniu niż osoby heteroseksualne, a jeśli tak, to dlaczego?

Ks. dr hab.  Dariusz Oko: Geje to oczywiście najbardziej rozpustna grupa ludzi. Nie jest znana inna grupa, która byłaby tak rozpustna, może poza prostytutkami, które często z przymusu mają wielu klientów.

Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych [Por. np. Leon McKusick i inni, Reported Changes in the Sexual Behavior of Men at Risk for AIDS, San Francisco 1982-84 – the AIDS Behavioral Research Project, Public Health Reports 61 (1985) 100, s. 622-629, 625 oraz A. P. Bell, M. S. Weinberg, Homosexualities: A Study of Diversity Among Man and Woman, New York 1978, s. 308] pokazują, że gej ma średnio 500 partnerów seksualnych. A ”nasi” geje to potwierdzają – piszą o tym najbardziej prominentni, uznani i czytani, jak np. Jakub Janiszewski, Michał Witkowski, czy  prof. Jacek Kochanowski.

Ten ostatni wprost wzywa gejów, by przestali kłamać, że chcą czegoś innego, niż maksymalnej liczby partnerów, bo inaczej grozi im, że w końcu będą musieli żyć w wymuszonej homo-monogamii, co przecież byłoby dla nich najgorszą katastrofą (por. J. Kochanowski, Socjologia seksualności. Marginesy, Warszawa 2013, s. 177n). Wielka gwiazda „Kościoła otwartego”, w tym szczególnie „Tygodnika Powszechnego”, pisarz Jerzy Zawieyski, najchętniej współżył nawet z kilkom a mężczyznami jednego dnia (por. J. Siedlecka, Biografii odtajnione, Poznań 2016, s. 173-211). M. Witkowski w swoim Lubiewie bez cenzury dla opisu życia gejów używa języka dziesięć razy bardziej dosadnego, niż ja i dostaje za to jeszcze nagrody literackie.

Geje sami stwierdzają, że są maniakami seksualnymi, mają obsesję na punkcie seksu i ją celebrują, że dla nich nawet kilku partnerów dziennie to jest coś normalnego, coś super. Jest to szokujące i świadczy o niesamowitej degradacji człowieka. Tę redukcję do niższego poziomu człowieczeństwa szczególnie dobrze rozumieją kobiety, bo to one lepiej pojmują sens miłości i sfery duchowej. Ale skąd się to bierze? Mężczyźni o niższej kulturze mają tenedencję do promiskuizmu, czyli do posiadania wielu partnerek i to widać w dziejach ludzkości – w różnych kulturach. Na ogół,  jeśli mężczyźni mieli taką możliwość – mieli władzę i pieniądze – mieli także i haremy. Dziś jest tak samo – mężczyźni, którzy mają pieniądze czy władzę też mają często wiele kochanek. Jeśli mają mniej pieniędzy, to często zostawiają żonę i biorą sobie młodszą kobietę – to niestety jest coraz bardziej popularne i odbywa się to z wielką krzywdą kobiet.

Tak więc widać, że jeśli meżczyźni nie mają pewnego poziomu moralnego, religijnego, kulturowego –  ulegają pokusie promiskuizmu stosunkowo łatwo. Ale na szczęście jest to hamowane – przede wszystkim przez chrześcijaństwo, przez katolicyzm – przez słowa Jezusa, który mówił o jedynym, wyłącznym związku. Ale również zjawisko to jest hamowane przez kulturę, bo im kultura jest bardziej rozwinięta, tym mocniej ogranicza tego rodzaju zachowania. Podkreśla się, że jednym z warunków rozwoju cywilizacji, kultury jest porządek w różnych sferach, ale także w sferze seksualnej.

Na Bliskim Wschodzie, gdzie było wielobóstwo – było też wiele form życia seksualnego i jednocześnie życia bardzo rozpustnego.

W naszej kulturze to właśnie małżeństwo monogamiczne, które jest darem objawienia, jest jednym z zasadniczych sukcesów kultury judeochrześcijańskiej. Judaizm to była rewolucja monoteistyczna, ale też monogamiczna. I  jedno – i drugie było rewolucją – jest jeden Bóg i powinno być też jedno małżeństwo. Właśnie ta rewolucja przyczyniła się do sukcesu kulturowego żydów i chrześcijan, bo wiemy też z psychologii i pedagogiki, że małżeństwo monogamiczne jest najlepsze dla małżonków i dla ich dzieci, najbardziej szczęśliwi są ludzie w wiernych, trwałych małżeństwach.

Czytaj dalej

Naprzemienne dzieci? Agata Puścikowska GN 26/2016 |

Załączniki do pobrania

  • pdf naprzem
    Rozmiar załącznika: 1 MB Pobrania: 206

Jaka forma opieki jest najlepsza dla dzieci rozwiedzionych rodziców? Tzw. polski standard czy opieka naprzemienna?

Naprzemienne dzieci? CANSTOCKPHOTO

Dwunastoletni Adam jest synem rozwiedzionych Romana i Anny (dane rodziny zmienione). Rodzice podczas sprawy rozwodowej zdecydowali, że ich syn wychowywany będzie nadal… wspólnie. Mimo że osobno. Przyjęli dla swojej (rozbitej) rodziny model opieki naprzemiennej, znanej doskonale w krajach zachodnich. W Polsce w zasadzie raczkującej. Jak to konkretnie wygląda? Przez dwa miesiące dziecko mieszka z mamą. Potem przeprowadza się i mieszka z ojcem. Oba domy znajdują się niedaleko siebie, w dużym mieście. Adam chodzi do tej samej szkoły, ma tych samych kolegów.

Czy jest to dla niego sytuacja optymalna? Generuje więcej korzyści czy jest rozwiązaniem niszczącym dziecięcą psychikę? I dlaczego podobnych przykładów jest w Polsce bardzo, bardzo niewiele? Przy czym, paradoksalnie, o samym rozwiązaniu mówi się coraz głośniej i częściej. Czy za kilka lat tzw. opieka naprzemienna, zwana też czasem zrównoważoną, będzie częściej stosowana w Polsce?

Jeśli ktoś, doczytawszy do tego momentu, rwie włosy z głowy w myśl zasady, że „rozwody są złem”, potwierdzam: tak, są. Więc o co chodzi? O realia. Co trzecie polskie małżeństwo, według statystyk, rozpada się. A dziecko? Najczęściej pozostaje przy matce. Z ojcem widuje się rzadko.

 

Czytaj dalej

Dogonić Zachód – Maciej Kalbarczyk GN 24/2016

Wsparcie finansowe w ramach programu „Rodzina 500 plus” uzupełnią tanie mieszkania. Rząd ujawnił szczegóły nowego projektu – „Mieszkanie plus”.

Dogonić Zachód CANSTOCKPHOTO
Na lokum w programie „Mieszkanie plus” będą mogły liczyć rodziny średnio zamożne, których nie stać na wynajęcie lub zakup lokalu na rynku komercyjnym, a zarabiają za dużo, by skorzystać z pomocy społecznej.

Chcemy, żeby każdy w Polsce miał pewność, że może mieć własne mieszkanie, w którym może myśleć o spokojnym, bezpiecznym funkcjonowaniu i wychowaniu dzieci – mówiła w połowie maja premier Beata Szydło, zapowiadając nowy program. Rząd słusznie zauważył, że wsparcie finansowe nie rozwiązuje wszystkich problemów polskich rodzin. Żeby wychowywać dzieci, potrzebny jest przede wszystkim dach nad głową. Sednem programu będzie szeroko zakrojone wsparcie mieszkaniowe dla rodzin o średnich dochodach, których nie stać na zakup własnego lokalu lub wynajem na rynku komercyjnym. Jednocześnie nie przysługuje im mieszkanie komunalne, przeznaczone dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. – Młodzi ludzie zaczynają życie, bardzo dużo pracują, niektórzy mają niezłe zarobki, ale i tak nie stać ich na własne mieszkanie. Nie mogą go uzyskać, nie zadłużając się na kilkadziesiąt lat. Dlatego ten program dedykujemy klasie średniej – podkreślała premier Szydło podczas konferencji poświęconej projektowi.

Diagnoza i leczenie

Na koniec 2015 r. w Polsce brakowało 0,5 mln mieszkań. Nasz kraj jest na ostatnim miejscu w Europie, jeśli chodzi o liczbę mieszkań na 1000 mieszkańców. Rząd zauważył, że w Polsce, inaczej niż w państwach Europy Zachodniej, aż 85 proc. mieszkań stanowią lokale własnościowe, a tylko 4 proc. – te przeznaczone na wynajem. W Danii, Niemczech czy w Szwecji odchodzi się od wspierania własności mieszkaniowej na rzecz tanich mieszkań, które obywatele wynajmują od państwa. Takie rozwiązanie zapewnia większą elastyczność oraz ułatwia procesy migracyjne (wyjazdy na studia, do pracy itd.). Zdaniem wiceministra infrastruktury i budownictwa, Kazimierza Smolińskiego, Polska także powinna pójść tą drogą.

 

Czytaj dalej

Pośpiech prenatalny – Szymon Babuchowski GN 23/2016

Załączniki do pobrania

  • pdf pośp
    Rozmiar załącznika: 2 MB Pobrania: 181

Kiedy po badaniach prenatalnych lekarze doradzali im aborcję, ich świat się zawalił. Nie ulegli jednak naciskom i postanowili, że ich dziecko się urodzi. To doświadczenie dwóch rodzin z tego samego kręgu Domowego Kościoła. Każda z tych historii ma piękny finał – dzięki modlitewnemu szturmowi.

Pośpiech prenatalny HENRYK PRZONDZIONO /FOTO GOŚĆAleksandra i Wojciech Ślusarczykowie z Frankiem (7 lat) i Jankiem (7 miesięcy).

Dwie różne rodziny, a historie bardzo podobne. Aż trudno uwierzyć, że zdarzyły się małżeństwom z tego samego, liczącego zaledwie pięć rodzin, kręgu Domowego Kościoła. Obie pary stoczyły walkę, w której stawką było życie dziecka. I w obu przypadkach to lekarze popychali rodziców w stronę przerwania tego życia. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Dzieci urodziły się zupełnie zdrowe.

Sami z wynikami

Wiadomość o tym, że ich dziecko może urodzić się chore, zaskoczyła Olę i Wojtka Ślusarczyków w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Byli właśnie na fali wznoszącej, po nawróceniu i wejściu do wspólnoty. – Wydawało mi się, że jestem blisko Pana Boga – wspomina Ola. – Ukończyłam Kurs Alfa, jeździłam na modlitwy uwielbienia. Nie sądziłam, że wkrótce przyjdzie na mnie taka próba.

 

Czytaj dalej

Krócej, ale nie liberalniej Katarzyna Buganik zgg.gosc.pl

Krócej, ale nie liberalniej – zgg.gosc.pl

Jakie zmiany w kościelnym prawie małżeńskim wprowadza List Apostolski papieża Franciszka? Jak wygląda proces skrócony przed biskupem diecezjalnym? Jaką rolę pełni obrońca węzła w procesach małżeńskich? – na te i wiele innych pytań szukano odpowiedzi podczas konferencji w Paradyżu.

Krócej, ale nie liberalniej   Katarzyna Buganik /Foto Gość Paradyż
Ks. dr Andrzej Maćkowski z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego mówił o uprawnieniach oficjała sądu

Sympozjum pt. „Procesowe prawo małżeńskie w świetle Listu Apostolskiego Motu proprio „Mitis ludex Dominus Jesus” odbyło się 15 kwietnia w Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu. Konferencja poświęcona została zmianom w procesowym prawie małżeńskim, wprowadzonym przez papieża Franciszka.

 

 

Czytaj dalej

Adhortacja posynodalna

POSYNODALNA ADHORTACJA APOSTOLSKA AMORIS LAETITIA OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA DO BISKUPÓW DO KAPŁANÓW I DIAKONÓW DO OSÓB KONSEKROWANYCH DO MAŁŻONKÓW CHRZEŚCIJAŃSKICH I DO WSZYSTKICH WIERNYCH ŚWIECKICH O MIŁOŚCI W RODZINIE

Adhortacja "Amoris laetitia" (pełny tekst) ALESSANDRO DI MEO /PAP/EPA

1. RADOŚĆ MIŁOŚCI przeżywana w rodzinach jest także radością Kościoła. Jak wskazali Ojcowie synodalni, pomimo licznych oznak kryzysu małżeństwa, „pragnienie rodziny jest stale żywe, zwłaszcza wśród ludzi młodych i motywuje Kościół” . Odpowiadające na to pragnienie „chrześcijańskie przepowiadanie dotyczące rodziny to doprawdy dobra nowina” .
2. Proces synodalny pozwolił podjąć refleksję nad sytuacją rodzin w dzisiejszym świecie, poszerzyć nasze spojrzenie i ożywić naszą świadomość znaczenia małżeństwa i rodziny. Jednocześnie złożoność omawianych tematów ukazała nam potrzebę dalszego, otwartego pogłębienia niektórych zagadnień doktrynalnych, moralnych, duchowych i duszpasterskich. Refleksja pasterzy i teologów, jeśli jest wierna Kościołowi, związana z rzeczywistością i twórcza, pomoże nam osiągnąć większą jasność. Dyskusje, jakie mają miejsce w środkach przekazu lub w publikacjach, czy też pomiędzy ludźmi Kościoła, przebiegają od niepohamowanej chęci zmiany wszystkiego, pozbawionej wystarczającej refleksji i ugruntowania, do postawy usiłowania rozstrzygnięcia wszystkiego za pomocą ogólnych norm lub wyciągania daleko idących wniosków z niektórych refleksji teologicznych.

 

Czytaj dalej

Bóg wyciągnął mnie z in vitro GN 11/2016

Bóg wyciągnął mnie z in vitro

– 27 stycznia 2012 roku o godz. 19 spotkałem Jezusa. Potem rzuciłem in vitro – mówi Jacek Szulc, do niedawna lekarz jednej z największych klinik in vitro w Polsce w rozmowie z Joanną Bątkiewicz-Brożek


Joanna Bątkiewicz-Brożek: Narodził się drugi dr Tadeusz Wasilewski! Znacie się?


Jacek Szulc: Jasne! Spotkaliśmy się po raz pierwszy w 2003 roku, kiedy dr Wasilewski był jeszcze w programie in vitro jako uczeń prof. Szamatowicza, „ojca” pierwszego dziecka z probówki w Polsce. Byliśmy z żoną jego pacjentami. A potem Pan Bóg upomniał się o niego i ten z hukiem rzucił program in vitro. Widać jestem drugi w kolejce. (śmiech) Spotkaliśmy się ponownie, już kiedy prowadził klinikę naprotechnologii. Powiedział mi: „Jesteś na dobrej drodze!”.

Ale gdy Wasilewski wychodził z programu in vitro, Pan jeszcze w nim tkwił. Jego historia jakoś do Pana przemawiała?


Zacząłem mieć inne niż środowisko ginekologów podejście do naprotechnologii. Zastanowiło mnie, dlaczego naprotechnologia jest tak bardzo atakowana, skoro ginekolodzy twierdzą, że to nic nowego.

 

Czytaj dalej

Poradnik 500 plus Agata Puścikowska
 GN 10/2016

Załączniki do pobrania

  • pdf 5+
    Rozmiar załącznika: 828 kB Pobrania: 281

Jak otrzymać 500 zł na dziecko? oto szczegóły programu 
500 plus w pytaniach i odpowiedziach.


Poradnik 500 plus CANSTOCKPHOTO

Pięćset złotych przysługuje na drugie i kolejne dziecko bez progu dochodowego. Świadczenie już na pierwsze dziecko przysługuje wtedy, gdy dochód na członka rodziny nie przekracza 800 zł. Świadczenie będzie wypłacane dzieciom i młodzieży do ukończenia 18 lat. Oficjalny wniosek o wypłatę świadczenia można pobrać ze strony www.mpips.pl. Warto też odwiedzić stronę internetową Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, gdzie w specjalnej zakładce dotyczącej programu będą podawane oraz uzupełniane szczegółowe informacje na temat świadczenia.
Odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania dotyczące programu 500 plus.

 

Czytaj dalej

nie tylko 500+

Załączniki do pobrania

  • tif 500+
    Rozmiar załącznika: 455 kB Pobrania: 158

500+

Filmy

Zapisz się do newslettera